Wies Lapsze Wyzne nalezy do gminy Lapsze Nizne
Wieś Łapsze Wyżne należy do gminyŁapsze Niżne ,jest wsią spiską,długą ( 1, 75 km) położoną na wysokości 635-670 m w wylesionej części głębokiej doliny potoku Łapszanka, wzdłuż drogi Trybsz - Niedzica. Od pn. osłania ją stromy grzbiet zw. Grandeusem (795 m). Od pd. bardziej stromy grzbiet zw. Kurosówka .Stare domy są przeważnie murowane,lub drewniane na wysokiej podmurówce zwrócone do ulicy ścianami szczytowymi. Posiadłości wsi zajmują 1685 ha, z czego aż 35% pokrywają lasy a 16% łąki i pastwiska. Mieszkańców ok. 800.

Wieś Łapsze powstała w 1340,w połowie 15 wieku podzieliła się na Niżne i Wyżne Łapsze.Miejscem pierwotnych Łapsz były prawdopodobnie "Dolinki"stąd też nazwa Lapos węgierska znacząca nieckę ,dolinę, nazwiska Doliński i zmadziarzone Łapszański.Wieś lokowana według typowych obyczajów oraz zasad lokowania wsi na prawie niemieckiem ,z typowymi dla Węgier Górnych w tym i Spisza podziałami działek siedliskowych oraz rozplanowaniem funkcjonalno-gospodarczym.Obecna zabudowa ma mało wspólnego z pierwotną ,została przerzedzona po 1945,w trakcie odbudowy ze zniszczeń wojennych,zlikwidowano tylną zabudowę,,czworaków,,(po 4 gospodarstwa w jednym podwórku,zniknęły charakterystyczne bramy(kapury),zmieniła się też trochę architektura,zniknęły podcienie-ganki,które rozpowszechnił cieśla Knaus "Horwatek".Wieś kontynuowała rozwój osadnictwa wzdłuż ważnej drogi do przejścia granicznego Stare Cło koło Cisowej Skały (przełom rzeki Białki),obecnie Gronków.Wieleset lat wozactwo było dodatkowym zarobkiem mieszkańców.Ze względu na warunki glebowe wieś zaliczała się do biedniejszych w okolicy,wieś znana była z wyrobu butów z cholewami.
Wsie Kacwin,Łapsze oraz Trybsz posiadają wiele wspólnych mianowników:charakter zabudowy,ukształtowanie terenu, sposób gospodarzenia ,również zasięg stroju ludowego ,,kacwińsko-trybskiego,,który jest pochodną stoju niemieckich mieszczan z Keżmarku spina te miejscowości tak jak powstawały w jedną całość.Pozostałością tamtego pierwszego okresu jest liczne niemieckie nazewnictwo w nazwach stroju,topograficznych i przedmiotach codziennego użytku.
Wieś na pewno była dosiedlana wielokrotnie,co było w tamtych ciężkich czasach częstym zjawiskiem..Wieś była dosiedlana ludnością z sąsiedniej Polski, godząca się odrabiać pańszczyznę.(Niemcy nie byli później chętnie widziani,gdyż jako o wiele lepiej zorganizowani godzili się jedynie na opłaty czynszowe-zgodnie z umowami osadniczymi).Za pośrednictwem sołtysów przybywali często z obszarów o lepszych warunkach przyrodniczych,jednakowoż nawet pod srogą władzą szlachty węgierskiej zawsze był to awans cywilizacyjny,w porównaniu z totalną samowolą jakiej zaznawali od szlachty polskiej.Dowodem tego są odnotowane liczne ucieczki chłopów z Polski oraz bardzo silne poczucie wspólnoty z całym regionem Spisza- nową ojczyzną.

Pierwsze wzmianki o Łapszach Wyżnych pochodzą z lat 1463 i 1469. W r. 1589 swoją część wsi sprzedał Olbracht Łaski Gyorgyemu Horvathowi.Są pewne teorie, że przez pewien okres wieś zamieszkiwali Rusini. Pisze o tym historyk Spisza Kuruc.Samodzielna parafia rzymsko-katolicka wzmiankowana jest w r. 1660.
"Ludność tu rdzennie polska, łamać się musi z trudnościami stawianymi jej na polu języka przez rząd węgierski. Napisy tylko węgierskie Iub słowackie" - notował w r.1912 Bolesław Łazarski.Zatrzymamy się trochę przy tym zdaniu, charakterystycznym dla gości z Polski ,zwiedzających nasze strony na przełomie wieków i wcześniej.Trudno o bardziej prowincjonalny pogląd oraz obraźliwe dla miejscowej ludności słowa.Miejscowi ludzie posiadali szkołę przyparafialną na pewno już na początku XVIIIw .Analfabetyzm był na wiele niższym poziomie niż w sąsiedniej Galicji.Nie byli też mało rozgarnięci ,są znane przypadki karier w hierarchii kościelnej ,nieźle sobie radzili w różnych krajach,gdzie w poszukiwaniu lepszego jutra wypędzały ich trudne warunki miejscowe .Wszędzie znakomicie asymilowali się ,czemu na pewno sprzyjała kultywowana tolerancja oraz szczególny duch wielonarodowego Spisza (trudny do zrozumienia w Polsce nawet dzisiaj ,bo wciąż wychowywanie w szkołach bazuje na lekturach pochodzących w dużej mierze z okresu nacjonalizmów dziewiętnastowiecznych).Mało tego,pomimo osiemdziesięciu lat czynionych im utrudnień,zachowali piękną tradycję liturgii odprawianej w języku słowackim..Czyżby to był typowy osąd Polaka wg.samych Polaków często niechętnego językom obcym ? HappyW ogóle początek dwudziestego wieku obfitował w nawiedzonych działaczy,którzy uważali,że łącząc tereny z ludnością mówiącą w tym samym języku uszczęśliwią tą ludność totalnie.Tą oczywistą bzdurę wykpiewają Austriacy,Szwajcarzy,Amerykanie,Kanadyjczycy,Australijczycy,Nowozelandczycy i dziesiątki innych,dla których nie było by miejsca gdyby kryteria językowe wcielić w życie.W Niemczech Ein Volk,Ein Reich wystarczająco się skompromitował,u nas wciąż pokutują poglądy rodem z XIX wieku,dawno porzucone w innych cywilizowanych krajach.Można co prawda się pocieszyć ,że na dalekiej Bukowinie w Rumunii osamotniona enklawa "góralskojęzyczna"miała mniej szczęścia- osaczona przez MZS,narzuconego im nauczyciela i księdza(nawet część ich przywieziono po wojnie do obcego im kulturowo kraju-Polski (ich przodkowie pochodzili z czadeckiego na Słowacji)). Happy)
Rząd Węgierski dosyć dobrze dbał o poziom edukacji i warunki materialne szkolnictwa.Z tego okresu pochodzi wiele murowanych szkół na terenie Spisza. Po I wojnie światowej wieś przypadła Polsce na podstawie porozumienia w Spa pomiędzy Czecosłowacją a Polską .Miejscowa ludność nie przyjęła tego z entuzjazmem,czemu nie trudno się dziwić ,gdyż różnice cywilizacyjne były wówczas dosyć duże. W r. 1919 pożar zniszczyl 80 zagród - z tego czasu pochodzi murowana zabudowa przy głównej ulicy.Pożary niszczyły wieś jeszcze kilkakrotnie w 1937,1943 oraz 1945.Wieś pod koniec XIX wieku posiadała dwie jatki,kilka sklepów ,karczmę.
Do r. 1931 przetrwała pańszczyzna kościelna -efekt ślepego trzymania się umów prawnych,oraz bezwzględnego wykorzystywania trudnej sytuacji finansowej miejscowej ludności- 2 poddanych odrabiało po 12 dni rocznie.Z dniem 1 września Zamagurze w tym i Łapsze napowrót zcalono z resztą Spisza włączając do Słowacji. Następujące lata,to okres nadrabiania niestety olbrzymich zaniedbań w szkolnictwie,które nastąpiły w biednej rzeczywistości państwa polskiego w 20- leciu międzywojennym.Młode państwo słowackie ambitnie kontynuowało tradycje szkolnictwa państwa czechosłowackiego,budowano państwo korporacyjnego solidaryzmu społecznego,niestety dawało się też zauważyć zauroczenie ideologią faszystowską w życiu politycznym państwa.
Na wiosnę 1944 miało miejsce koszmarne pożegnanie z kilkoma rodzinami żydowskimi wywiezionymi do obozów zagłady,małym dzieciom żydowskim policjanci wręczyli zabawki,dorośli wiedzieli jaki ich czeka los.Prezydent ks.Tiso,z taką nadzieją witany kilka lat wcześniej w Niedzicy okazał się niegodnym imienia kapłana chrystusowego.
Po 22 czerwca 1941 młodzi mieszkańcy odbywający służbę wojskową w słowackiej armii poznali grozę wojny na froncie wschodnim i innych obszarach (kilkoro mieszkańców wsi ,żołnierzy września przebyło wojenny szlak w armii Andersa, emigranci służyli w armii amerykańskiej).
Latem 1944 doprowadzono tu bitą drogę,która posłużyła do ewakuacji i przegrupowania jednostek niemieckich.Jesienią Niemcy zaczęli budowę umocnień,które w styczniu 1945 posłużyły im do krótkiej obrony.Większa część wsi uległa spaleniu,część ludności zniechęcona ogromem zniszczeń ,szykanami ze strony uzbrojonych band oraz powrotem w granice państwa polskiego nie odbudowywała budynków i wyemigrowała do Czechosłowacji.Zasiedliła majątki po wysiedlonej ludności niemieckojęzycznej Spisza.
Miejscowa ludność zachowała interesujące zwyczaje,jak witanie maja zatykaniem zieleni przed domami dziewcząt na wydaniu (jest to pozostałość ze starych czasów zwyczaju popularnego w całych płd.Niemczech,Austrii ,na Słowacji oraz na Spiszu,tzw. maibaumfest)po miejscowemu maje, majki), także kilka legend wspominanych przez starszych mieszkańców.

Łapsze Rok 2003 mieszkańcy przywitali z nadzieją ,w czerwcu Polacy w referendum powiedzieli ,,tak'' dla wejścia Polski na drogę rozwoju europejskiego,tak dla europejskich wartości.W ten sposób oto zamyka się koło historii,i mieszkańcy mają szansę znowu powrócić do Europy z której ich wypchnięto wbrew ich woli na wiele lat. Stronę tę poświęcam pamięci ojca,moich przodków oraz mieszkańców Łapsz Wyżnych,skromnym,pracowitym ludziom,których codziennością jest i była ciężka praca oraz modlitwa.Ludziom niezłomnym,niekoniunkturalnym którym dumne "My jesteśmy My"pomagało przetrwać w trudnych czasach w miłości do małej ojczyzny i zachować prawo do własnej tożsamości, mimo niezliczonej ilości szykan ze strony tych,którzy podobno są lepsi i wiedzą lepiej.Ludzi od dawna wyznających standardy moralne które należą do podstawowego zestawu kulturowego zjednoczonej Europy.Dla których najważniejszymi wartościami są uczciwość,prawda,prawdomówność,tolerancja i ewangeliczne cnoty stosowane w praktyce.
Taki jest zasięg demokracji ,jaki jest zasięg twego głosu-mówili ojcowie demokracji- Ateńczycy, z nich czerpali wzorce nasi amerykańscy,ich trwały sukces był wzorem dla rozwoju demokracji w Europie i na całym świecie,doceńmy możliwości jakie otwiera przed nami technika,
zapraszam na forum.
Strona była oglądana 28 Razy.